kliknij mnie!
Dreamy Seattle :: Zobacz temat - Penelope Diaz
hello stranger
boom
kiara
aviana
diosmio
andrew
dAuvergne
posy
inissia
robert
myre
uwaga
WEATHER ALERT! Ostrzeżenie przed burzami dla obszaru Seattle.Czytaj dalej.
uwaga
Powstało subforum o nazwie "Alternatywna rzeczywistość".Więcej tutaj
uwaga
Jakiekolwiek problemy prosimy zgłaszać do adminów lub w tym temacie. W razie kłopotów z wyglądem strony pomoże twardy reset: ctrl + f5 lub option + command + r.


Penelope Diaz



job
Ilustruje książki i projektuje krajobrazy

feelings
Pokochałam pracoholika

and more
...ale zamieniłam go w całkiem romantycznego robota!

Penelope Diaz
26 lat
172 cm
mieszka w Belltown

2020-08-29, 17:11


about me

imie i nazwisko

Penelope Diaz

pseudonim

Penny

data i miejsce urodzenia

18.01.1995, Las Vegas

dzielnica mieszkalna

chinatown

stan cywilny

panna

orientacja

heteroseksualna

zajęcie

Ilustratorka książek dla dzieci

miejsce pracy

brak stałego miejsca pracy

wyznanie

ateistka

przyjezdny

w seattle od 16 lat

my story
Miała osiem lat, gdy zawalił się jej świat.
Miała osiem lat, gdy pozbawiona została beztroskiego dzieciństwa.
Miała osiem lat, gdy ogień pochłonął wszystko.

Traumatyczne przeżycia tamtego wieczoru dawno wyparła ze swojej pamięci. Chociaż do dziś, mimo swoich dwudziestu pięciu lat potrafi obudzić się w nocy z przerażeniem i pobiec do kuchni tylko po to by sprawdzić czy kuchenka gazowa na pewno jest wyłączona. Jako nastolatka próbowała przepracować swoją fobię podczas różnych terapii, jednak koszmary nie ustąpiły. Ogień. Ten paraliżujący strach kiedy drzwi jej dziecięcego pokoju spowiły płomienie a dym nie pozwalał jej krzyczeć. A chciała krzyczeć. Chciała wołać rodziców i swoje siostry, ale jedyne co zapamiętała to strażacy, który wynosili ją z pokoju zanim na dobre straciła przytomność.
Obudziła się w szpitalu następnego dnia. Bolało ją gardło i przez podpięte do jej dziecięcego ciała rurki trudno było jej się poruszyć. Na szczęście strażacy wynieśli ją z płonącego domu zanim ogień wdarł się do jej pokoju i poparzył jej skórę. Nie rozumiała dlaczego nie ma przy niej sióstr i rodziców. Wiele razy pytała przechodzące pielęgniarki o mamę jednak te tylko z czułością głaskały ją po głowie i ze łzami w oczach wychodziły z sali. Wszystko to działo się tak szybko. Straciła w tym nieszczęśliwym wypadku nie tylko swoich rodziców, ale także siostry, które trafiły do innego ośrodka. Najstarsza z nich miała niecałe osiemnaście lat, dzięki czemu udało jej się uzyskać prawo do opieki nad Penny, jednak Aimee przepadła bez śladu i każda próba jej odnalezienia kończyła się fiaskiem.
Las Vegas budziło same złe i traumatyczne wspomnienia w siostrach Diaz, więc bez wahania zdecydowały się na przeprowadzkę do Seattle. Nie było im łatwo. Penelope miała zaledwie dziewięć lat, jej siostra osiemnaście i zostały całkowicie same w wielkim świecie. By mieć za co zapłacić rachunki starsza z sióstr pracowała na dwie zmiany by między jedną pracą a drugą pomóc Penny w odrabianiu pracy domowej i przygotowaniu do szkoły. Z każdym dniem, z każdym miesiącem i każdym rokiem życie nabierało nieco jaśniejszych barw. Życie jednak miało dla nich jeszcze kilka niespodzianek. Dopiero co wszystko zaczęło się układać a ich świat znowu przewrócił się do góry nogami gdy wchodząca dopiero w nastoletni wiek Penny została ciocią dwóch cudownych bliźniaczek. Zaledwie dziesięcioletnia różnica wieku sprawiła, że były dla niej bardziej jak siostry, którymi uwielbiała się zajmować. Wszystko to sprawiło, że znów była uśmiechniętą nastolatką, która rozwijała swoją pasję do malowania, znów śmiała się i otwierała na ludzi. Jedyne co zostało po tamtej feralnej nocy to koszmary, które nigdy nie miały jej opuścić.
Szkołę średnią ukończyła z wyróżnieniem. Idealne stopnie, zajęcia dodatkowe, wolontariat rekomendacje od nauczycieli. Wszystko to sprawiło, że dostała się na wymarzone studia a pełne stypendium pozwoliło sfinansować całą naukę. Architektura krajobrazu była dla niej najważniejszym celem. Nie chcąc być dodatkowym ciężarem dla siostry, która wychowywała dwie dorastające dziewczynki wraz z przyjaciółkami wynajęła małe mieszkanie na przedmieściach. Metraż był niewielki, pokoje równie małe, ale lata tam spędzone były nie do opisania. Mimo trudnego kierunku studiów, wieczornej i weekendowej pracy w barze zawsze znalazła czas dla siebie i przyjaciół. Radosna, uśmiechnięta, pełna życia. Każdy kolejny rok miała precyzyjnie zaplanowany. Dyplom, staż, praca w biurze architektonicznym, mąż, dzieci, kariera. Tyle, że na ostatnim roku firma sponsorująca stypendia wycofała się a uczelnia zażądała od niej zapłaty za ostatnie dwa semestry nauki. Nie było jej na to stać. Nie miała oszczędności, bo i tak trudno jej było związać koniec z końcem a siostry nie mogła prosić o tak wysoką pożyczkę. Zrezygnowała. Odeszła z uczelni mimo tego, że była najlepsza na swoim roku. Nie wiedząc co dalej robić ze swoim życiem podejmowała się różnych prac; kwiaciarnia, restauracja, kawiarnia. W końcu jednak przypomniała sobie o rysunkach, które wykonywała dla swoich siostrzenic. Stworzyła z tego pierwszą książkę dla dzieci, która przyjęła się w wydawnictwie bardzo dobrze i zaproponowali jej stały kontrakt. Nie jest to coś co chciała robić w życiu, ale póki ma za co żyć nie zamierza tracić dobrej energii, którą wokół siebie cały czas rozsiewa.
my flaws
- Jej rodzice pochodzili z Portoryko, jednak wraz z siostrami urodziły się w stanach zjednoczonych, do których zaraz po ślubie przenieśli się państwo Diaz. Penny pamięta bardzo mało z dzieciństwa a obraz rodziców stał się dla niej bardzo zamazany. Niestety pożar strawił wszystkie rodzinne pamiątki, więc poza kilkoma fotografiami nic po nich nie ma.
- Pomimo szesnastu lat od pożaru dalej boi się otwartego ognia i przed wyjściem z mieszkania kilkukrotnie sprawdza czy dobrze wyłączyła kuchenkę. W nocy zdarzają jej się koszmary, występują bardzo rzadko, wzmacniane są jednak nadmiernym stresem. W dodatku cierpi na lęk wysokości. którego nie potrafi pokonać.
- Rysuje od najmłodszych lat. Już w szkole podstawowej nauczyciele zwracali uwagę na jej talent, gdy tak ambitnie podchodziła do każdego zadania. Z wiekiem pasja się pogłębiała i praktycznie pomogła jej otrząsnąć się z traumy, jaką przeżyła. Rysowanie ją uratowało przed największymi kłopotami i pomogło zrozumieć drzemiące w niej uczucia.
- W szkole średniej dorabiała sobie w pobliskiej kwiaciarni i to właśnie tam zaraziła się miłością do kwiatów. Nie wyobraża sobie żadnego wnętrza bez zielonych roślinek, pachnących bukietów i kolorowych doniczek, które rozweselają nawet najbardziej ponure wnętrze. Dzięki tej pracy, swojemu talentowi i kreatywności zrozumiała kim chce zostać w przyszłości – architektem krajobrazu. Projektowanie parków i zielonych obszarów stało się jej pasją, zwłaszcza że to miasto aż prosiło się o zbudowanie takich perełek pomiędzy ruchliwymi ulicami i wysokimi budynkami.
- Penelope to otwarta, pełna pasji, energii i radosna dziewczyna. Uwielbia dobrą zabawę, nie odbiera sobie przyjemności piątkowego wieczoru z przyjaciółmi podczas pijackich zabaw na karaoke, tańców do białego rana lub innych szalonych pomysłów. Dwa razy nie trzeba jej namawiać do tego! Nienawidzi, gdy coś ją ogranicza, nienawidzi planowania, nienawidzi trzymać się listy zadań. Uwielbia swoją wolność, kreatywność i tę szaloną stronę, która czasami pakuje ją w prawdziwe kłopoty. Czasami uparta jak osioł, więc gdy na coś się uprze ciężko z nią wygrać.
- Miłośniczka starych filmów i muzyki lat osiemdziesiątych. Jako ilustratorka książek powinna odczuwać zamiłowanie do literatury, jednak nie prędko można zobaczyć ją z książką w ręku. Zdecydowanie woli obejrzeć ekranizację powieści na ekranie swojego telewizora, zajmuje to mniej czasu i jej tak nie nudzi.
- Uwielbia dobrze zjeść. Jest świetną kucharką, jednak nie zawsze serwowane przez nią potrawy są zdrowe; dużo smażonego mięsa, słodkie desery. Jednym słowem sporo tłuszczu, cukru i soli. Wyznawcy zdrowego stylu życia nie mają przy niej łatwa, zwłaszcza że trudno ją zachęcić do jakikolwiek ćwiczeń. W wolny dzień najchętniej spałaby do południa i obijała się aż do obiadu.
- Uwielbia jeździć na rowerze, uwielbia naturę i śpiew ptaków o poranku w parku. Korzystając z zalet swojej mobilnej pracy, bardzo często do wiklinowego koszyka wrzuca koc, szkicownik, termos z kawą i jakieś przekąski by podczas małego pikniku w parku ilustrować kolejne książki.
and more

imię/ nick z edenu

stokrotka

kontakt

pw / discord

narracja

przeszły, 3 osoba

zgoda na ingerencję MG

tak

Penelope Diaz

Barbara Lopez

Mów mi:stokrotka
MULTI:nope
 



job
straszę ludzi w Seattle

feelings
za pieniądze

and more
ktoś coś?

Dreamy Seattle
100 lat
210 cm
mieszka w Chinatown

2020-08-30, 17:03


akceptacja!
Serdecznie witamy na forum, twoja karta została zaakceptowana. Możesz teraz dodać tematy z relacjami, kalendarz oraz telefon i cieszyć się fabularną rozgrywką, którą musisz rozpocząć w ciągu 3 dni.
Mów mi:Dreamy Seattle
MULTI:-
 
Wyświetl posty z ostatnich:   


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

you're my person
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, styczeń - 669 punktów
Beztroska dwudziestopięciolatka, pochodząca z małego miasteczka. Romantyczka, szukająca księcia z bajki. Interesuje się modą i życiem w wielkim mieście. Ciężko pracuje, aby pomagać finansowo rodzinie. Dobry materiał na żonę, ale lepiej nie wpuszczać jej za kółko. Marny z niej kierowca.
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, styczeń - 497 punktów
Osiemnastoletni kawaler, pochodzący ze wsi. Lubieżny ateista o brązowych oczach i skłonności do kłamstwa. Nie przepada za ciężką pracą i słabymi tekstami na podryw. Chętnie randkuje i być może złamie jeszcze niejedno męskie serce.