hello stranger
W najnowszym ogłoszeniu można przeczytać o naborze do ekipy administracyjnej! Sprawdź sam.
ZADANIA WIELKANOCNE. Krótsze rozgrywki za więcej punktów fabularnych!
LEPRECON -dzień Świętego Patryka! Weź udział w zabawie, odwiedź sześć pubów, znajdujących się na specjalnej mapce i zbieraj punkty fabularne!
Jakiekolwiek problemy prosimy zgłaszać do adminów lub w tym temacie. W razie kłopotów z wyglądem strony pomoże twardy reset: ctrl + f5 lub option + command + r
boom
kiara
aurelie
diosmio
vincent
dAuvergne
posy
inissia
robert
myre


Eileen Shepherd



job
brudzę sobie ręce w policji

feelings
i czytam historie opowiedziane krwią

and more
bo ktoś musi to robić

Eileen Shepherd
32 lata
170 cm
mieszka w Phinney Ridge

2020-07-29, 21:03


about me

imie i nazwisko

Devona Eileen Shepherd

pseudonim

we wczesnej młodości Dev

data i miejsce urodzenia

27 października 1988; Detroit, Michigan

dzielnica mieszkalna

Phinney Ridge

stan cywilny

panna

orientacja

heteroseksualna

zajęcie

specjalistka w medycynie sądowej do spraw analizy śladów krwi

miejsce pracy

Seattle Police Department

wyznanie

wierzy w co chce

miejscowy / przyjezdny

w seattle od drugiego roku życia

my story
    poszukam opanowanej, posągowej twarzy i obdarzę ją wszechwiedzą, i będę ją nosiła pod ubraniem jak talizman
Ta krótka historia z udziałem Eileen jest trochę jak jedna z wielu możliwych interpretacji obrazu, tym razem widzianymi twoimi oczyma. To właśnie one wykreowały najbliższy prawdy odczyt. Na załączonym obrazku znajdują się dwie osoby. Na pozór sobie nieznane. Ty i ona. To musi być wasze pierwsze spotkanie, sądząc po ułożeniu. Eileen to typ kobiety, na który w normalnych okolicznościach zapewne nie zwróciłbyś uwagi. Dopiero chyba niewyobrażalne pokłady nudy albo niecodzienne miejsce skłoniłyby Cię ku temu.
    ludzie wydają się robić wszystko tylko przez tę chwilę - i nigdy więcej
Siedzi naprzeciwko Ciebie, na drugim końcu niewielkiego pomieszczenia, z podciągniętymi do klatki piersiowej nogami. W dodatku gdzieś w kącie, w ten sposób dając Ci do zrozumienia, że nie chce abyś naruszał jej prywatną przestrzeń, aby ktokolwiek naruszał jej przestrzeń. Stawia wyraźne granice. Nieświadomie notujesz w głowie ten, jak i pozostałe fakty. Głowę ma spuszczoną, a twarz trudną do zweryfikowania przez swobodnie opadające, grube, ciemne pukle włosów. Z braku innej rozrywki zaczynasz wyróżniać w myślach odcienie brązu, jaki oddają w tym świetle. Sama zresztą nie ułatwia Ci zabawy, przysłaniając większą część twarzy dłonią, z której powoli, w stronę delikatnie uchylonego okna, ulatuje papierosowy dym. Właśnie kolejny raz się zaciągnęła, studiując lekturę, z uwidaczniającym się poprzez ściągnięte ku sobie brwi napięciu. Teraz zaczynasz szacować czas, w którym niebezpiecznie przybierający na wielkości popiół opadnie poza krawędzie popielniczki. Już byłeś gotów uprzedzić nieznajomą o swoim odkryciu, którego ona zdawała się nie zauważyć albo ignorować, ale nie chcesz jej przeszkadzać. Nie chcesz przeszkadzać sobie. Podoba Ci się nagła myśl zrodzona w głowie, że jej niedbalstwo i nonszalancja mogą wynikać z chęci nęcenia twojej osoby. Decydujesz się połknąć haczyk.
    myślę, że najlepsze rzeczy tworzy się w samotności. wymagają jakiegoś ostatecznego zamrożenia, którego nie mogę im zapewnić, babrząc się bez końca w ciepłych, rozpuszczalnych słowach
Prześlizgujesz więc wzrokiem po jej sylwetce. Na pierwszy rzut oka drobna, szczupła istota. Jedynie, co ją wyróżnia w tym konkretnym momencie, to unoszący się w ciężkim letnim powietrzu, dotąd nieznany Ci, ale zaskakująco przyjemny zapach perfum - delikatnej nuty wanilii, piżma i ewidentnego bohatera tej mieszanki - słodkiej śliwki. Ale spokojnie, twój brak zainteresowania jej osobą z łatwością zostałby wybaczony, bowiem ona nie pozostała Ci dłużna i nie dostrzegła twojego przybycia. Jest zajęta odczytywaniem fabuły starej, rozpadającej się już książki. Pewnie któreś z pierwszych wydań. Może kolekcjonuje? Starasz się odczytać lekko wytarty tytuł, ale znajdujesz się za daleko. Jej wzrok zacięcie prześlizguje się po tekście, a smukłe palce co jakiś czas przewracają kartkę, której dźwięk, oprócz odgłosu załączonej klimatyzacji, jest jedynym elementem dotychczas skupiającym twoją uwagę. Zastanawiasz się, czym mogą zajmować się te ręce, kiedy akurat nie kartkują stron. Są kobiece, zadbane. Nie dałeś się temu zwieść, aczkolwiek do głowy by Ci nie przyszło, że na co dzień plami je krwią.
    gdziekolwiek pójdzie, rzeczy zmieniają się pod jej spojrzeniem; a jednak, kiedy odchodzi, czy rzecz nie jest znów taka sama?
Początkowo umknęło jej twoje głębokie, badawcze spojrzenie, od którego nie sposób oderwać wzroku, kiedy już raz się je napotka. W końcu musiała poczuć na sobie jego rozpraszające działanie, bo uniosła nieśpiesznie głowę, osadzając wzrok na wysokości twojego. Dopiero teraz jesteś w stanie dostrzec w pełnej krasie jej duże, bystre, orzechowe oczy i mimo że w sytuacji potrzasku wypadałoby udać rozproszenie, tobie nie przyszło to do głowy. Zamiast tego postanowiłeś poświęcić im nieprzyzwoicie długo czasu, jak na te okoliczności. Wszystko to do tego stopnia, że nawet nie zorientowałeś się, iż właśnie Cię zwymyślała. Powód tego niespodziewanego ataku pozostał jednak nieznany, bowiem gdy dotarło do Ciebie, co się stało, ona była już w połowie drogi do wyjścia, roztaczając za sobą pozostałości po wypalonym papierosie, po którym zdążyłeś rozpoznać charakterystyczną woń mięty.
    na sklepieniu mego umysłu zbierają się bogate i intensywne wrażenia
my flaws
 nie przepada za swoim imieniem do tego stopnia, że każdego kto zwróci się do niej używając go, traktuje jak wroga. Na co dzień, w nieoficjalnych sytuacjach, posługuje się drugim, tj. Eileen

 pali tylko mentolowe papierosy. Rzecz jasna, od dłuższego czasu "próbuje rzucić", ale jedyny krok, jaki zdołała poczynić na przestrzeni lat w tej kwestii, to zakup plastrów nikotynowych. Bardzo możliwe, że straciły już swój termin przydatności

 jej ojciec w młodości był członkiem rockowego zespołu. Grał koncerty i podróżował wiele miesięcy po całych Stanach dopóki się nie zakochał i postanowił założyć rodzinę. Marzenia o wielkiej muzycznej karierze porzucił już dawno, choć teraz prowadzi sklep muzyczny, w którym Eileen czasami pomaga

 matka natomiast porzuciła zabawę w dom, kiedy Shepherd była nastolatką i przeżywając swoją drugą młodość, uciekła z portugalskim kochankiem, aby przemierzyć Stany wzdłuż i wszerz na jego motorze. Obecnie rodzice jej są po rozwodzie, matka wróciła do rodzinnego Detroit, ale Eileen nadal chowa do niej głęboką urazę

 kilka lat temu, podczas jednej z imprez, na której towarzyszyła przyjaciółce, doszło do afery wskutek której śmierć poniosły trzy osoby (w tym jej przyjaciółka). Sama Eileen doznała niegroźnych obrażeń, choć te stały się przepustką do wykrycia u niej tocznia. Szczęście w nieszczęściu, choroba została wykryta w samą porę, ale terapia okazała się niezbędna

 niedługo po tym wydarzeniu została napadnięta przez dwóch osiłków, z czego w wielkim skrócie wyniosła kilka tygodni bezsennych nocy i poziomo rozciągającą się bliznę na prawej piersi. Po dzień dzisiejszy, gdy czasami sama przemierza ulice, nie może wyzbyć się wrażenia, jakby ktoś za nią szedł i odruchowo ogląda się za siebie

 nie jest zwolenniczką wczesnego wstawania, co zresztą stało się powodem jej częstych spóźnień do pracy. Już nawet przestała wymyślać argumenty na usprawiedliwienie, kiedy zrozumiała, że ich ilość jest skończona. Nieszczególnie się też tym przejmuje, przynajmniej dopóki przełożony kupuje każdą jedną wymówkę. Według niej, ten po prostu rozumie, że jest niezastąpiona w swoim fachu, więc jest w stanie przymknąć oko na (pół)godzinny poślizg

 jak na osobę sceptyczną w wielu dziedzinach życia (szczególnie tych związanych z wierzeniami i religią), jest dość przesądna. Co prawda nie czeka aż ktoś przekroczy pechową linię, po której właśnie przebiegł czarny kot, ale zawsze ma to na uwadze w dalszej części dnia

 po mieście porusza się głównie taksówkami. Uważa, że dzięki temu jest w stanie zaoszczędzić więcej czasu i poświęcić go na czynności, na które zwykle go jej nie starcza. Pamięta też, żeby dawać stosownie duże napiwki!

 przed pięcioma laty uratowała przed potrąceniem i zaadoptowała psa, białego golden retrievera, któremu później nadała wdzięczne imię, Geralt. W tamtym czasie nie planowała takiego przedsięwzięcia, ale nie potrafiła go oddać po tym wszystkim, co razem przeszli. Z kolei teraz nie potrafi wyobrazić sobie lepszego życiowego kompana

 podstawowy element wystroju jej mieszkania i balkonu stanowią rośliny. Ma ich całe mnóstwo, poświęca im dużo czasu i skrupulatnie dba o ich utrzymanie. Czasem zastanawia się, co stoi za tym, że nie doszła jeszcze do momentu, w którym nadaje imię każdej z osobna

 nie znosi bałaganu. Jej matka zawsze powtarzała, że w życiu nigdy nie będzie miała poukładane dopóki w szufladach nie zagości porządek. Nie żeby traktowała matkę jak autorytet, bo ta robi pełno bałaganu w każdym jednym miejscu, w którym się zjawi (dosłownie i w przenośni), ale te słowa wyjątkowo wzięła sobie do serca

 od zawsze fascynowała ją krew. Większości to dziwi, bywa, że nawet przeraża, ale nie ją. Nie, gdy potrafi się ją analizować, odczytywać. W ciągu ostatnich lat odkryła, że opowiada ona wiele historii i każda jest inna na swój sposób. Jest także odpowiedzią na masę pytań, także jej własnych. Może zabrzmi to nieprzyzwoicie, bo zwykle jest związana z tragedią, ale pracując w tej dziedzinie, niezmiennie i niezależnie od sytuacji, odczuwa dreszczyk emocji, towarzyszący jedynie tej czynności
and more

imię/ nick z edenu

folklore

kontakt

pw

narracja

3 os. czasu przeszłego

zgoda na ingerencję MG

tak

Devona Eileen Shepherd

Anya Chalotra

Mów mi:swoim imieniem
MULTI:marjorie
 



job
straszę ludzi w Seattle

feelings
za pieniądze

and more
ktoś coś?

Dreamy Seattle
100 lat
210 cm
mieszka w Chinatown

2020-08-05, 23:17


akceptacja!
Serdecznie witamy na forum, twoja karta została zaakceptowana. Możesz teraz dodać tematy z relacjami, kalendarz oraz telefon i cieszyć się fabularną rozgrywką, którą musisz rozpocząć w ciągu 3 dni.
Mów mi:Dreamy Seattle
MULTI:-
 
Wyświetl posty z ostatnich:   


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

you're my person
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, marzec - 537 punktów
Dwudziestopięcioletnia panna, która niedawno temu przyjechała do Seattle z miasta Asotin, gdziekolwiek to jest. Zgrabna blondynka o pełnych ustach i pięknym uśmiechu, romantyczka z marzeniami i ambicjami. Pracuje jako stażystka w kancelarii prawniczej, interesuje się modą i kocha jeść fast foody. Może nie jest specjalnie wysportowana, a jej umiejętności za kółkiem pozostawiają wiele do życzenia, ale za to złota z niej rączka i świetnie sobie radzi z narzędziami.
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, marzec - 413 punktów
Trzydziestoletnia panna, urodzona i wychowana w Seattle. Studia medyczne ukończyła na uczelni wojskowej, więc panie i panowie miejcie się na baczności, bo strzelec z niej wyborowy. Mimo wzlotów, ale i bolesnych upadków, wyszła na prostą, aby sprawdzać się jako rezydentka chirurgii. Nie jest najlepszą panią domu, ale za to świetnie radzi sobie za kółkiem. Uwielbia sport, trenuje boks i chętnie spędza czas na świeżym powietrzu. Jeżeli nie jesteś na jej czarnej liście, to możesz spać spokojnie.