hello stranger
W najnowszym ogłoszeniu można przeczytać o naborze do ekipy administracyjnej! Sprawdź sam.
ZADANIA WIELKANOCNE. Krótsze rozgrywki za więcej punktów fabularnych!
LEPRECON -dzień Świętego Patryka! Weź udział w zabawie, odwiedź sześć pubów, znajdujących się na specjalnej mapce i zbieraj punkty fabularne!
Jakiekolwiek problemy prosimy zgłaszać do adminów lub w tym temacie. W razie kłopotów z wyglądem strony pomoże twardy reset: ctrl + f5 lub option + command + r
boom
kiara
aurelie
diosmio
vincent
dAuvergne
posy
inissia
robert
myre


Bastian Everett



job
'cause when I sleep with faith

feelings
I only find a corpse in my arms on awakening

and more
this time, please just stay dead

Bastian Everett
32 lata
186 cm
mieszka w Chinatown

2021-01-15, 23:42


about me

imie i nazwisko

Bastian Everett

pseudonim

pan maruda

data i miejsce urodzenia

08.04.1989

dzielnica mieszkalna

chinatown

stan cywilny

kawaler

orientacja

hetero

zajęcie

rysownik / prace dorywcze

miejsce pracy

zależne

wyznanie

chyba taoizm

miejscowy

w seattle od urodzenia

my story
Dwoje ludzi pochylonych nieśmiało nad blatem wąskiego dość stołu. Nieuprzątnięte po śniadaniu kruszyny tostowego chleba walają się między nimi na podobieństwo przyschniętego krzaka wyjętego rodem ze starych westernów. I nawet bez zegarka, cały świat krzyczał – „wybiło południe!”.
Kulturalna wymiana uśmiechów.

[…]


– Ale cicho, czekaj, czekaj. I jak nazwałbyś… [śmiech] Jak zatytułowałbyś tę swoją autobiografię? To znaczy, wiesz, kiedy będziesz już sławny i bogaty. Przepraszam, bogaty i sławny. – Dziewczyna przytyka grzbiet dłoni do ust, palce drugiej wciąż zaciskając na nadgryzionym pieczywie.
A jak myślisz? Imieniem i nazwiskiem, po prostu. Wszyscy tak robią.
– Boże, Bastek. Nie wszyscy. Tylko Ci, którym za grosz oryginalności. No ale mów dalej, móóów. – Szturcha go delikatnie; zaczepnie. – Co ze wstępem, z dedykacją?!
Na wstępie chyba bym się przedstawił.
– Nie musiałbyś. Będziesz sławny. Jeśli już jakiś desperat kupiłby twoją autobiografię, to pewnie by cię kojarzył.
Będziesz mi tak c a ł y c z a s przerywać?
– Nie, nie. Przepraszam. Kontynuuj.
Opowiedziałbym oczywiście jak to zostałem najwybitniejszym rysownikiem wszechczasów. O tym jak zaczynałem; że sprzedawałem bilety w kinie, rozwoziłem pizzę, za marne grosze pisałem horoskopy na tych wszystkich ezoterycznych pseudo-stronach, zabawiałem dzieciaki jako animator. Jak jeździłem po weselach i zabawiałem się w fotografa. Jak rysowałem markerem po kabinach szkolnych kibli i ławkach. Jakim byłem przy tym pilnym i zorganizowanym uczniem, osiągającym-
– Dobra, ale bez koloryzowania.
Fakt. To ostatnie było akurat literacką fikcją.
– Raczej zwykłą ściemą. Byłeś beznadziejnym uczniem. Zawsze siedziałeś w przedostatniej ławce i o ile nie bazgrałeś po marginesach, to gapiłeś się w obłoczki za oknem. – Jej wargi rozciągnęły się w przyjemnym uśmiechu. Zapadła cisza, która pozwalała wychwycić choćby i najbardziej nieśmiałe przełknięcie śliny. Usta te spijały właśnie żywo goszczącą – buchającą w jej sercu nostalgię. – Co z dedykacją? – dopytała ciekawsko.
Właśnie, dedykacja. Poświęciłbym ją jedynej słusznej osobie. Jedynej, która zasłużyła na takie wyróżnienie. Która była zawsze przy mnie i nigdy mnie nie zawiodła. – Everett uśmiechnął się przymilnie.
– Oh, czyżby?! Zamieniam się w słuch!
Do niewielkiej kuchni niezdarnym krokiem wczłapał pies. Biszkoptowe umaszczenie i gęsto porastające to krępe cielsko futro, skutecznie przysłaniało tych kilka nadprogramowych kilogramów.
Rufus! Chodź do mnie, kolego! – zawołał chłopak, wyciągając w kierunku psiska swoje przydługawe ręce. – Ty wiesz, prawda? Dostaniesz najpiękniejszą dedykację, obiecuję – zaczął bełkotać wesoło; co zresztą pokrywało się z jego łatką pleciugi.
– Naprawdę? Pies?
Czyżby ktoś tu był zazdrosny? – Jedna z brwi Bastiana wzniosła się dziarsko ku górze.
– Jesteś niemożliwy. I zabierz tego pokrakę! Przysięgam, że jeśli znowu będę mieć jego sierść w jedzeniu, to zamorduję cię we śnie, Everett!

[…]


my flaws
» skrajny domator
- z dużo większą przyjemnością spędzi wieczór oglądając telewizję, owinięty kocem, niż wyruszy na podbój klubowej strony Seattle

» brakuje mu wyczucia
- bezwiednie zdarza mu się naruszyć cudzą strefę komfortu albo najzwyczajniej w świecie palnąć tekstem, który bywa nie na miejscu

» niepunktualny
- studencki kwadrans to pikuś przy jego spóźnialstwie - to, jakby nie spojrzeć, typ człowieka, który wchodząc pod prysznic daje informację, że jest już w drodze

» bywa zbyt rozrzutny
- szczególnie jeśli chodzi o pieniądze, których... nie ma

» ma pamięć złotej rybki
- i tym oto sposobem pewnie nieraz zapomni o ważnej dacie, bardziej skomplikowanej nazwie czy o tej jednej rzeczy, o której przecież zaklinał się przed spaniem, że po pobudce będzie pamiętał

» z dystansem do siebie
- a wpuszczając kogoś do swojego życia, tym bardziej niełatwo daje się zrazić

» lekkoduch
- nie bierze życia zbyt poważnie, skupia się na tym co tu i teraz - ponadto nie przejmuje się sprawami, na które nie ma wpływu

» dobry słuchacz
- jeśli potrzebujesz się komuś wygadać, to wiedz, że to, czym dzielisz się z Bastianem, pozostanie wyłącznie między Wami

» otwarty na innych
- z reguły nawiązywanie nowych kontaktów nie sprawia mu większego problemu - dobrze czuje się wśród ludzi i nigdy nie udawał, że jest inaczej

» z zamiłowania rysownik komiksów
- sytuacja materialna zmusiła go jednak do poszerzenia kręgu swoich "zawodowych" zainteresowań

» przez żołądek do serca, jak mówią - ze szczególną słabością do słodyczy i kawy
- istnieje duże prawdopodobieństwo, że kiedy wybierzesz się na lodowisko, zamiast na tafli, znajdziesz go przy automacie z gorącą czekoladą

» nie utrzymuje bliższych kontaktów z rodziną
- stąd też od chwili "usamodzielnienia się" (a raczej podjęcia dramatycznej próby), ciągną się za nim kłopoty finansowe

» posiada niepisany sentyment do staroci
- oczy aż mu się świecą na widok tradycyjnej maszyny do pisania, zbiera płyty winylowe, a gdzieś na dnie jego szafy wciąż spoczywa jakiś tandetny gramofon, kupiony na wyprzedaży garażowej

» typ psiarza
- jako, że nie należy do szczególnie pedanckich osób, nie przeszkadza mu sierść, tonami walająca się po mieszkaniu - wszystko za sprawą jego czworonoga, Rufusa

» nie spotkasz bardziej roztargnionej osoby
- codziennością jest dla niego wyrzucenie prania do kosza na śmieci, pomylenie soli z cukrem - zapomina o ważnych datach i spotkaniach, ale wciąż twierdzi, że żaden organizer nie jest mu potrzebny

» gdyby był celebrytą, na jego temat krążyłyby plotki, że ze swoim szkicownikiem śpi pod poduszką
- i pewnie jest w tym trochę prawdy, bo z jakiegoś powodu czuje się pewniej, mając go przy sobie

» zawsze znajdzie moment, aby porozmawiać na temat komiksów, filmu, muzyki, gier komputerowych oraz... kreskówek
- i chociaż przyznaje się do tego wybitnie rzadko, lubi też teatr, a rockowe brzmienie zdarza mu się zastąpić czymś poważnym
and more

mów mi

pan maruda

kontakt

PW, potem discord

narracja

3 os., raczej przeszły

zgoda na ingerencję MG

tak

Bastian Everett

Dan Smith

Mów mi:pan maruda niszczyciel dobrej zabawy
MULTI:Woodrow L.
 



job
straszę ludzi w Seattle

feelings
za pieniądze

and more
ktoś coś?

Dreamy Seattle
100 lat
210 cm
mieszka w Chinatown

2021-01-15, 23:49


akceptacja!
Serdecznie witamy na forum, twoja karta została zaakceptowana. Możesz teraz dodać tematy z relacjami, kalendarz oraz telefon i cieszyć się fabularną rozgrywką, którą musisz rozpocząć w ciągu 3 dni.
Mów mi:Dreamy Seattle
MULTI:-
 
Wyświetl posty z ostatnich:   


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

you're my person
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, marzec - 537 punktów
Dwudziestopięcioletnia panna, która niedawno temu przyjechała do Seattle z miasta Asotin, gdziekolwiek to jest. Zgrabna blondynka o pełnych ustach i pięknym uśmiechu, romantyczka z marzeniami i ambicjami. Pracuje jako stażystka w kancelarii prawniczej, interesuje się modą i kocha jeść fast foody. Może nie jest specjalnie wysportowana, a jej umiejętności za kółkiem pozostawiają wiele do życzenia, ale za to złota z niej rączka i świetnie sobie radzi z narzędziami.
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, marzec - 413 punktów
Trzydziestoletnia panna, urodzona i wychowana w Seattle. Studia medyczne ukończyła na uczelni wojskowej, więc panie i panowie miejcie się na baczności, bo strzelec z niej wyborowy. Mimo wzlotów, ale i bolesnych upadków, wyszła na prostą, aby sprawdzać się jako rezydentka chirurgii. Nie jest najlepszą panią domu, ale za to świetnie radzi sobie za kółkiem. Uwielbia sport, trenuje boks i chętnie spędza czas na świeżym powietrzu. Jeżeli nie jesteś na jej czarnej liście, to możesz spać spokojnie.