kliknij mnie!
Dreamy Seattle :: Zobacz temat - Jainaba Hamilton
hello stranger
boom
kiara
aviana
diosmio
andrew
dAuvergne
posy
inissia
robert
myre
uwaga
WEATHER ALERT! Ostrzeżenie przed burzami dla obszaru Seattle.Czytaj dalej.
uwaga
Powstało subforum o nazwie "Alternatywna rzeczywistość".Więcej tutaj
uwaga
Jakiekolwiek problemy prosimy zgłaszać do adminów lub w tym temacie. W razie kłopotów z wyglądem strony pomoże twardy reset: ctrl + f5 lub option + command + r.


Jainaba Hamilton



job
I see there's something burning inside you

feelings
I know it hurts to smile but you try to

and more
You always try to hide the pain

Jainaba Hamilton
23 lata
175 cm
mieszka w Belltown

2021-01-04, 01:00


about me

imie i nazwisko

Jainaba Hamilton

pseudonim

Jain

data i miejsce urodzenia

31/10/1997, NYC

dzielnica mieszkalna

brak stałego, aktualnie w hotelu

stan cywilny

mężatka

orientacja

-

zajęcie

modelka

miejsce pracy

podpisana w Next Managment

wyznanie

-

przyjezdny

w seattle od kilku dni

my story
Urodzenie się w rodzinie Hamilton oznaczało prestiż, luksusy i miliony (o ile nie miliardy) dolarów na koncie. Są potomkami Alexandra Hamiltona, ojca Stanów Zjednoczonych, o którym dziadek chętnie opowiadał każdego roku w święto niepodległości. To był jeden z niewielu dni w roku, kiedy cała rodzina faktycznie mogła spotkać się razem, bowiem za wielkimi pieniędzmi kryły się wysokie stanowiska, pracoholizm i brak czasu dla swoich latorośli.
Jainaba przyszła na świat jako najmłodsze dziecko Janice Hamilton i Henry’ego Winchestera. Dziewczyna doskonale zdaje sobie sprawę, ze zapewne była albo wpadką, albo próbą ratowania małżeństwa tej dwójki, bowiem jej rodzice rozwiedli się kiedy mała dziewczynką. Nigdy jednak nie zostało to powiedziane głośno, wiec tak naprawdę są to jedynie jej domysły.
Mama nie zajmowała to domem - robiło to mnóstwo innych ludzi. Mieli zatrudnionego kucharza, lokaja, pokojówkę i nianie, a nawet kilka, która pilnowała gromadki dzieci. Zazwyczaj były to panie pochodzące z krajów leżących za południowa granica kraju, niektóre z nich ledwo mówiły po angielsku, jednak dzisiaj Jainaba nie widzi tego jako wady - posługuje się tym językiem płynnie, zna go i w mowie, i w piśmie. Niestety beztroskie dzieciństwo dla blondynki skończyło się szybko. Mama dziewczynki szybko dostrzegła w niej potencjał, wysłała ją na tańce, naukę dodatkowego języka, jazdę konną. Pchała ją do show biznesu, zatrudniła sama siebie jako managerkę Jainaby, która większość dzieciństwa i nastoletnich lat spędziła w wytwórni Disneya - jak każdy produkt aktor od nich musiała umieć tańczyć, śpiewać, ładnie wyglądać; wszystko było w kontrakcie, a mama już od najmłodszych lat zamęczała ją różnymi dietami. Nie mogła jeść masy rzeczy i to nie dlatego, ze była uczulona. Zwyczajnie, takie były wymagania - Jain nie była pewna czy od ludzi, dla których pracowała czy od mamy. Ale nie zrozumcie mnie złe, Jain początkowo naprawdę uwielbiała to co robi. Życie w blasku fleszy jej się podobało, miała mnóstwo fanów, była rozpoznawalna, miała swoje pieniądze, zabezpieczenie rodzinne. Naprawdę było super. Show biznes jednak, chociaż zapakowane w ładny papierek, w środku było zepsute. Spotkała na swojej drodze nieodpowiednich ludzi zupełnie jak inni aspirujący aktorzy/piosenkarze/modele; była niemal zmuszana do sesji bądź scen, w których czuła się niekomfortowo. Tego jednak od niej wymagano, robiła to, chociaż i tak z wielu sytuacji wybroniła ją mama i och nazwisko.
W pewnym momencie jednak zaczęła się buntować. Nie podobały jej się wybierane przez mamę role, sesje czy piosenki - tak, Jainaba dosyć długo była celebrytka od wszystkiego - chciała iść na studia, wiec po wypracowaniu kompromisu, w 2015 roku rozpoczęła naukę na Columbia University na kursie z zarządzania biznesem. Na pierwszym roku poznała tez mężczyznę, z którym się nawet zaręczyła, ale na trzecim roku całkiem zerwała z nim znajomość. Jej były narzeczony był z równie bogatej rodziny co ona i w sumie wybrany był przez jej matkę, a ona nie chciała wiązać się z kimś dla czyjegoś widzimisię. W tym małym buncie zawinił też inny mężczyzna, niemal w wieku jej rodziców, był ojcem jej przyjaciółki (i wujkiem drugiej). Totalnie wpadła po uszy, była zakochana w nim bez pamięci. Jej mamie oczywiście się to nie podobało, bo Jainaba przy nim potrafiła rzucić wszystko i wyjechać z nim na drugi koniec świata bez informowania najbliższych. Kochała go - mocno i szczerze - pomimo iż mężczyzna ten skrywał tajemnice. Miał wielka, dochodowa firmę IT i o tym Jain wiedziała od początku, ale czego nie wiedziała o Anthonym, to fakt, ze trudnił się nie tylko w legalnym biznesie. Handlował bronią, tyle zdołała się później dowiedzieć, kiedy przyszedł do jej apartamentu z raną postrzałową. Ale czy go zostawiła? Nie, nawet jej to nie przeszło przez głowę. Niedługo później dowiedziała się o ciąży, która straciła na samym początku drugiego trymestru. Obwiniała siebie, zerwała z Anthonym i jakoś wróciła do swojej codzienności. Porzuciła przy tym kilka projektów, całkowicie urwała karierę muzyczna, aktorstwo po ukończeniu ważnego projektu tez, zostając jeszcze przy modelingu. Osiadła tez na „stałe” w rodzinnym Nowym Jorku, próbując zapomnieć; Anthonym jednak nie dał o sobie zapomnieć kiedy dwa dni przed świętami w zeszłym roku mężczyzna pochodzenia wschodnio-europejskiego odwiedził ją w jej nowej kamienicy na Waterloo Płace, szukając dokumentów, które A. mógł u niej zostawić. Jak się okazało, mężczyzna rozpłynął się w powietrzu, czym w tamtej chwili Jain się nie przejęła, bo zdarzało mu się znikać na kilka tygodni. Jednak po tamtej wizycie, miała obawy by spać u siebie w domu; czuła się obserwowana, miała złe przeczucia, dlatego praktycznie mieszkała w Plazy. By zająć czymś głowę wpadła w wir imprez, odnowiła kontakty z przyjaciółkami zastawionymi w Big Apple, a wkrótce poznała kolejnego mężczyznę - młodego polityka, pochodzącego z wpływowej rodziny, jego tata oraz dziadek od lat siedzieli w tym samym sektorze pracy co on sam. Szybko wdała się z nim romans, początkowo totalnie niezobowiązujący, spędziła z nim tydzień w Aspen, po którym żadne z nich nie odezwało się przez kilka kolejnych tygodni, aż do Walentynek, które spędzili razem. Oczywiście już wtedy media zaczynały węszyć, wiec poczucie obserwacji zwaliła na paparazzi. Straciła czujność i to był jej błąd, bowiem wkrótce została porwana. Co prawda mężczyzna, który się tym zajął nie był powiązany z Ivanovem, ba! Nie był powiązany ani z Tonym, ani z Włochem, a zrobił to tylko dlatego, ze nienawidził jej za jej życie. Wiedział o niej wszystko z jej instagrama, wywiózł do obleśnego domku za miastem i wtedy myślała, ze jej życie zostanie skończone. Na szczęście jej starsza siostra miała głowę na karku i cała akcja ratunkowa odbyła się poza prawem. Pomógł im znajomy, znany w półświatku, prasa o niczym się nie dowiedziała, a sama Hamilton przestała mniej korzystać z social media, bała się swojego cienia i chciała zniknąć. Przeszła przez okropny okres, nie chciało jej się żyć, czasem żałowała, ze została uratowana. Co gorsza, matka, która przed całym wydarzeniem obraziła się na nią o to, ze Jain zrezygnowała z niej jako managera, odwołała jej ochronę, zabrała kierowcę, a później nie odwiedziła córki ani razu w szpitalu. Oczywiście złe pasmo się za nią ciągnęło, bo chociaż między nią i Gio zdecydowanie coś się działo, tak wkrótce ktoś (przecinając hamulce) pozbył się jej dziadków. Czy była z tego powodu smutna? Trochę. Co prawda nie uroniła żadnej łzy, ale było jej przykro. Nie była z nimi szczególnie blisko, a pocieszeniem na pewno był ogromny spadek (między innymi dwa miliardy dolarów!). Na domiar złego, ojciec Giovanniego jasno się wyraził, ze Jain nie jest idealna wybranką dla jego syna, kiedy odwiedził ją w mieszkaniu z kilkoma karkami. Wtedy było dla niej jasne - Moretti zajmowali się nie tylko polityką. Powiedziała o tym jednak G., ten „porwał” ją wiec na dłuższe wakacje do Meksyku. Odpoczęli oboje, ale po powrocie do domu cały czas nie czuła spokoju. Jego ojciec ciagle się wtrącał, jej brat został odepchnięty od rodzinnej firmy farmaceutycznej, a ona sama powoli czuła się wszystkim przytłoczona. Wyjechali wiec ponownie - jako pełnoprawna para. Gio zabrał ja w podróż po Europie, spędzili miesiąc we Włoszech, gdzie jej się oświadczył, a na Sycylii wzięli ślub. Była spokojna, takie życie jej odpowiadało. Jednak musiała wrócić, za rada męża, który musiał załatwić kilka spraw rodzinno-biznesowych. Nie wróciła jednak do Nowego Jorku, jak planowała wcześniej, gdzie przecież mieszkał jej teść. Słysząc, ze Alexander przeniósł się do Seattle przyjechała tutaj. Może uda jej się naprawić relacje z najstarszym z rodzeństwa, a nawet jeśli nie, to i tak czuła się tu bezpieczniej niż we własnym domu.
my flaws
» ma kotkę Bibbi, która adoptowała przed rokiem; ma tez muchołówkę Estebana, która dostała od Natashy
» uwielbia serie Harry’ego Pottera (woli książki od filmów, duh), ma konto na wizarding world
» fanka Friends (kocha Chandlera i Joeya), Sex and the city oraz oryginalnego The Lion King
» zostając przy temacie filmowym siebie Marilyn Monroe
» nie umie gotować ani obsługiwać pralki
» stara się spożywać mniej mięsa i nie wytwarzać tylu śmieci; regularnie wpłaca pieniądze na różne fundacje, nie tylko te związane z ekologia
» jest feministką
» bardzo namawiała ludzi poprzez swoje konto na Twitterze oraz instagramie do głosowania
» pomimo kont na niemal każdym SM (tik toka tez ma) nie jest już tak aktywna jak była dawniej
» śpi nago
» dbanie o Bibbi i Estebana to jej jedyne obowiązki domowe
» kiedyś uwielbiała Happy Tree Friends » nawyki by dbać o ciało nadal w niej siedzą i niestety czasem ma wyrzuty sumienia, ze pozwoliła sobie na zjedzenie zakazanego produktu, przez co później katuje się na siłowni
» lubi zapalić trawkę, wziąć dropsy czy zwyczajnie się napić (czasem nawet przed południem), ale nie jest uzależniona
» przyjęła nazwisko po mężu, jednak przed wyjazdem do Europy zmieniła na panieńskie matki i jeszcze nie zrobiła porządku w tym kierunku; oprócz tego zawsze była znana jako Hamilton
» jej tata jest bardzo dobrym prawnikiem, śmiało można powiedzieć, ze jednym z lepszych, zajmuje się głównie prawem kryminalnym
and more

imię/ nick z edenu

Miss Irie

kontakt

discord

narracja

czas przeszły, osoba 3.

zgoda na ingerencję MG

tak

Jainaba Hamilton

Scarlett Leithold

Mów mi:kiki
MULTI:double s
 



job
straszę ludzi w Seattle

feelings
za pieniądze

and more
ktoś coś?

Dreamy Seattle
100 lat
210 cm
mieszka w Chinatown

2021-01-07, 09:59


akceptacja!
Serdecznie witamy na forum, twoja karta została zaakceptowana. Możesz teraz dodać tematy z relacjami, kalendarz oraz telefon i cieszyć się fabularną rozgrywką, którą musisz rozpocząć w ciągu 3 dni.
Mów mi:Dreamy Seattle
MULTI:-
 
Wyświetl posty z ostatnich:   


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

you're my person
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, luty - 423 punkty
Dwudziestosześcioletnia wielbicielka zwierząt, która absolutnie nie ma ręki do opieki nad nimi. Bezrobotna panna, która przyjechała do Seattle zaledwie kilka miesięcy temu. Uwielbia śpiew i grę w rzutki. Kolekcjonuje ozdoby, co świetnie jej wychodzi, nie ma jednak talentu kulinarskiego. Jej największym marzeniem jest, aby nazwano kebaba jej imieniem.
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, luty - 335 punktów
Czterdziestoczteroletni biznesmen, urodzony i wychowany w Seattle. Krążą pogłoski, że niedługo zostanie rozwodnikiem i wróci do gry jako świeżutki singiel. Łebski z niego gość, ale to nic dziwnego, skoro ma zapał do nauki. Odstresowuje się przyciskając gaz do dechy w swoim sportowym aucie lub popijając dobrą whiskey. Kocha podróżować.