kliknij mnie!
Dreamy Seattle :: Zobacz temat - alt cunningham
hello stranger
boom
kiara
aviana
diosmio
andrew
dAuvergne
posy
inissia
robert
myre
uwaga
WEATHER ALERT! Ostrzeżenie przed burzami dla obszaru Seattle.Czytaj dalej.
uwaga
Powstało subforum o nazwie "Alternatywna rzeczywistość".Więcej tutaj
uwaga
Jakiekolwiek problemy prosimy zgłaszać do adminów lub w tym temacie. W razie kłopotów z wyglądem strony pomoże twardy reset: ctrl + f5 lub option + command + r.


alt cunningham



job
Czasem, tak dla hecy lubię patrzeć, jak

feelings
Coraz bliżej świecy ruda krąży ćma

and more
Tańcz głupia, tańcz, swoim życiem się baw

Alt Cunningham
22 lata
158 cm
mieszka w Chinatown

2020-12-16, 23:52


about me

imie i nazwisko

altheia cunningham

pseudonim

alt

data i miejsce urodzenia

22.12.1998, Seattle

dzielnica mieszkalna

south park

stan cywilny

panna

orientacja

hetero

zajęcie

studiuje programowanie | grzebie w samochodach

miejsce pracy

University of Washington | Andy's Auto Repair

wyznanie

zupełnie żadne

miejscowy

w seattle od niby zawsze, ale nie do końca

my story
Ludzie tworzą miejsca, a miejsce tworzy ludzi.
Dlatego jej osobowość była złożona i nie każdy potrafił zrozumieć, jak te wszystkie zupełnie nie pasujące do siebie części, składają się na jednego człowieka i w dodatku tak małego. W Seattle po latach zostało jedynie wspomnienie przeciskającej się przez tłum niewielkiej dziewczynki, gotowej swoimi łokciami staranować wszystko dookoła, byleby osiągnąć cel. Berrylane przebąkiwało o rudowłosej gówniarze, która na osiedlu przyczep sprawiała wyłącznie same kłopoty. W Redmond całkiem jej się podobało, ale tam też nie zabawiły zbyt długo. Bo były tylko one dwie. Nie pamiętała ojca, a może wcale nie chciała. Zupełnie jak Arnolda, Jasona, Kenta i innych przypadkowych bywalców w ich życiu, którzy bywali w nim równie krótko, co one w tych miastach.

Pamiętaj, że czasami nasze wyobrażenie drugiej osoby niewiele ma wspólnego z tym, kim ona naprawdę jest".
Szepty towarzyszyły jej niemalże od zawsze. Złośliwi kompani życiowej tułaczki, którzy sprytnie potrafili się wokół niej zakręcić. Płomiennorude włosy najczęściej były tematem wrednych przytyków, ale i niekiedy swoistej fascynacji. Mówili, że rude to wredne. Czasem w twarz, czasem za plecami. Zdarzało się, że czytała to na drzwiach kabiny w kiblu. Szybko uzbroiła się w odporność. Wybiórczą ślepotę, dzięki której mogła nie przejmować się tym co mówili inni. Chociaż poniekąd mieli rację.
Nie można było jednak zapomnieć, że poza cynizmem i wysuszeniem z całego romantyzmu, którym emancypowały jej równolatki, pod bladą skórą chowała coś jeszcze. Bezbrzeżną troskę i wielkie serce, gotowe pomieścić nawet nomadów, którzy z odpowiednim odstępem wymieniali się podczas wizyt w ich domu. Ale oni prędzej czy później wszyscy znikali. Nauczyła się więc starannie dobierać przyjaciół, ale i zbytnio do nich nie przywiązywać. Bo gdy tylko pakowała walizki, wybierając się w podróż do innego miasta, stawało się jasnym, że ich drogi się rozejdą, a relacja obróci w kurz, zanim zdąży rozpakować pierwszą z wypchanych toreb.

Kiedy mówi się wstrętne rzeczy o innych, nie wolno mówić tych prawdziwych, bo potem nie można ich szczerze do końca odwołać.
Ktoś kiedyś powiedział jej, że jest potrzaskana i z tych niedopasowanych do siebie kształtów, nie da się już nic ułożyć. To nieprawda, ale się gubiła. Czasami wędrowała ogarnięta szałem tak daleko, że nie widziała już drogi powrotnej i brnęła przed siebie, zsyłając destrukcję na wszystko dookoła. Rzucała talerzami, książkami, złamała krzesło i zdeptała zegarek. Słowa padały nieprzemyślane, często bolesne i zupełnie nieprawdziwe, ale tak ostre, że zdawały się wycinać głębokie rany. Ale nie zawsze taka była. Im mocniej jej zależało, tym bardziej się gubiła, a jej kompas szwankował. Im bardziej próbowała się nie przywiązywać, tym częściej przyłapywała się na tym, że jej myśli wciąż wędrują w jedno miejsce. I tak w kółko, dopóki nie powiedziała dość toksynom, atakującym jej życie. A może to ona sama je zatruwała? Już nie potrafiła tego stwierdzić. Bo w miłości i na wojnie wszystkie chwyty dozwolone, a piękna miłość, tak szybko potrafi się zrobić brzydka.

Może zasługiwała na to, żeby o niej zapomniano. Jednak niekażdy potrafił o niej zapomnieć.
Nie było łatwo gdyby były tylko dwie. Matka pracowała na dwa etaty, a ona szukała czegoś w czym jest dobra. Stojąc za barem, pracując w sklepie z komiksami, aż wreszcie ktoś zwrócił jej uwagę, że całkiem nieźle idzie jej naprawianie zepsutych rzeczy. Skoro nie potrafiła naprawić siebie, mogła podjąć się nieśmiałej próby uratowania starego samochodu, zepsutej suszarki, wymiany sprężarki, wstawienia rury wydechowej i wreszcie zahaczyła się w jednym warsztacie, a potem kolejnym. Wszystko zależało od aktualnego miejsca pobytu, a w międzyczasie odkładała skrzętnie zebrane pieniądze żeby kiedyś pójść na studia. I wybrała się. Rok później niż wszyscy inni. Wróciła do Seattle, na wpół zapomniana, ale trochę kojarzona, bo niektórym ciężko było ją wyrzucić z pamięci, a inni zrobili to wręcz z ulgą.
my flaws


Alt zawsze kochała tajemnice. Nigdy nie opuszczała mnie myśl, że być może kochała je tak bardzo, że sama stała się tajemnicą.

- Któregoś dnia, gdy jeszcze nie wystawała głową poza stół, jej ojciec wyszedł do sklepu po fajki i nie wrócił. Przez pierwsze lata usilnie starała się go odnaleźć, potem zrezygnowała i już więcej nie wracała do tematu.
- Odkąd zostały we dwie z mamą, nieustannie się przeprowadzały. Najczęściej zamieszkiwały przyczepy, choć bywało różnie. Pani Cunningham jako czarna owca w rodzinie, nigdy nie szukała u niej pomocy, nawet jeśli to kosztowało ją zarwane noce tylko po to żeby małej Alt kupić wyprawkę do szkoły.
- Dużo czasu spędza przed komputerem. Za dużo. Programuje, przeszukuje najdalsze zakątki internetu, te których większość ludzi nie odwiedza i te, o których już dawno zapomniano.
- Zabawę w mechanika zaczęła stosunkowo wcześnie, podpatrując wpierw pracę swoich znajomych, a potem próbując własnych sił. Oprócz naprawiania samochodów i jednośladów, znacznie większą satysfakcję sprawia jej naprawianie rzeczy w domu albo tworzenie własnych "wynalazków".
- Pali jak smok i przez to dużo kaszle. Kilka razy nawet próbowała rzucić to świństwo, ale po czwartym zrezygnowała.
- Każdy poranek musi być okraszony kawą. Mocną i czarną. To jeden z wielu małych rytuałów, których stara się przestrzegać
- Zwiedziła dużą część Stanów, a przez nieustanne przeprowadzi, tak naprawdę nigdy nie przywiązała się do żadnego miejsca. Może nawet trochę tego się boi
- Kiedyś przygarnęła bezpańskiego psa i nazwała go Dash, jak psa królowej Wiktorii, o czym ma pojęcie niewielu. Fascynuje ją wielka Brytania, a jej marzeniem jest przeprowadzka do Londynu.
and more

imię/ nick z edenu

alt

kontakt

gg / pw / discord

narracja

czas przeszły, trzecia osoba

zgoda na ingerencję MG

tak

altheia cunningham

abigail cowen

Mów mi:Alt
MULTI:lipa krzyzanowska
 



job
straszę ludzi w Seattle

feelings
za pieniądze

and more
ktoś coś?

Dreamy Seattle
100 lat
210 cm
mieszka w Chinatown

2020-12-28, 23:48


akceptacja!
Serdecznie witamy na forum, twoja karta została zaakceptowana. Możesz teraz dodać tematy z relacjami, kalendarz oraz telefon i cieszyć się fabularną rozgrywką, którą musisz rozpocząć w ciągu 3 dni.
Mów mi:Dreamy Seattle
MULTI:-
 
Wyświetl posty z ostatnich:   


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

you're my person
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, luty - 423 punkty
Dwudziestosześcioletnia wielbicielka zwierząt, która absolutnie nie ma ręki do opieki nad nimi. Bezrobotna panna, która przyjechała do Seattle zaledwie kilka miesięcy temu. Uwielbia śpiew i grę w rzutki. Kolekcjonuje ozdoby, co świetnie jej wychodzi, nie ma jednak talentu kulinarskiego. Jej największym marzeniem jest, aby nazwano kebaba jej imieniem.
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, luty - 335 punktów
Czterdziestoczteroletni biznesmen, urodzony i wychowany w Seattle. Krążą pogłoski, że niedługo zostanie rozwodnikiem i wróci do gry jako świeżutki singiel. Łebski z niego gość, ale to nic dziwnego, skoro ma zapał do nauki. Odstresowuje się przyciskając gaz do dechy w swoim sportowym aucie lub popijając dobrą whiskey. Kocha podróżować.