hello stranger
W najnowszym ogłoszeniu można przeczytać o naborze do ekipy administracyjnej! Sprawdź sam.
ZADANIA WIELKANOCNE. Krótsze rozgrywki za więcej punktów fabularnych!
LEPRECON -dzień Świętego Patryka! Weź udział w zabawie, odwiedź sześć pubów, znajdujących się na specjalnej mapce i zbieraj punkty fabularne!
Jakiekolwiek problemy prosimy zgłaszać do adminów lub w tym temacie. W razie kłopotów z wyglądem strony pomoże twardy reset: ctrl + f5 lub option + command + r
boom
kiara
aurelie
diosmio
vincent
dAuvergne
posy
inissia
robert
myre


Aura Whitbread



job
fryzjerka w good hair salon

feelings
takie jak ja mają kwiaty we włosach

and more
ale poza tym noszą demony w głowach

Aura Whitbread
26 lat
177 cm
mieszka w Phinney Ridge

2020-07-27, 15:01


about me

imię i nazwisko

Aura Whitbread

pseudonim

-

data i miejsce urodzenia

17.07.1994, Renton, WA

dzielnica mieszkalna

Phinney Ridge

stan cywilny

panna

orientacja

heteroseksualna

zajęcie

fryzjerka

miejsce pracy

Good Hair Salon

wyznanie

niewierząca

przyjezdna

w Seattle od 11 lat

my story
Było miło. Przez kilka głupich, przezroczystych, podartych już teraz na kawałeczki jak nieważne dokumenty, momentów.

Przyszła na świat jako pierwsza, wyprzedzając swoją bliźniaczkę Tottie o kilkadziesiąt cennych minut, które już na zawsze miały zaważyć na tym, że będzie czuła się za nią odpowiedzialna i przekonana, że to ona musi być tą, która nigdy nie da się złamać. Martin Whitbread i jego żona Melanie mieli już wtedy pięcioletniego syna Carla, a bliźniaczki wprowadziły do ustabilizowanego życia rodziny trochę dodatkowego chaosu (i bałaganu) na kilka ładnych lat. Dobra sytuacja finansowa pozwalała, by dzieci mogły przebierać w aktywnościach i dodatkowych zajęciach, choć Aura okazywała słomiany zapał do większości z nich. Nie chciała grać na fortepianie i nie wykazywała szczególnych zdolności plastycznych. Dopiero w wieku ośmiu lat trafiła na zajęcia z akrobatyki sportowej. Była najstarsza w grupie początkującej, ale to jej nie zniechęciło, a wręcz przeciwnie - była zdeterminowana, by pokazać, że opóźniony start nie wpływa na jej umiejętności. Wkrótce zresztą okazało się, że ta dyscyplina była strzałem w dziesiątkę dla wyjątkowo aktywnej dziewczynki, która potrzebowała gdzieś skumulować swoją energię. Na zawody zaczęła jeździć już po półtora roku intensywnych treningów i choć początkowo wracała z nich z pustymi rękami, nie poddawała się. Ambicja i ciężka praca w końcu zaczęły przynosić efekty, a na półkach w jej pokoju stawały puchary i medale.

Czy są na świecie rzeczy, których się nie traci?

Lawinę zdarzeń zapoczątkował tamten artykuł, przynajmniej to przekonanie pielęgnowali w sobie krewni Aury. Artykuł, w którym pan Whitbread został oskarżony o przekręty finansowe przy inwestycjach, które nadzorowała jego firma architektoniczna. To wtedy w ich domu zaczęło robić się nieprzyjemnie, rodzice albo szeptali między sobą, łudząc się, że córki nie domyślą się, o czym rozmawiają, albo kłócili za zamkniętymi drzwiami sypialni. Telefon ojca nagle zamilkł, choć wcześniej nawet w niedziele ten nie potrafił powstrzymać się od rozmów dotyczących pracy, a samochód służbowy zniknął z podjazdu, zostawiając puste miejsce obok toyoty, którą jeździła głównie Melanie. W ich domu pojawiali się obcy ludzie, zadający absurdalne pytania z punktu widzenia niespełna piętnastoletniej dziewczyny.
Ale lato w 2009 roku Aura pamięta tak dobrze z jeszcze jednego powodu. Zaledwie dwa miesiące wcześniej dowiedziała się, że trener wystawi ją w AT&T American Cup, który miał się odbyć w marcu 2010 roku. Obóz sportowy, na który wybierała się wraz z siostrą, był elementem jej przygotowań i treningów do tych zawodów. Problemy rodziny - również te finansowe - sprawiły, że wyjazd stanął pod znakiem zapytania, jednak Martin Whitbread postanowił wysłać córki na obóz za wszelką cenę, być może przeczuwając, że potem ich życie nieodwracalnie się zmieni. W dzień wyjazdu Aura po raz ostatni widziała swoich rodziców i brata.

Najtrudniej jest widzieć słońce, wierzyć w słońce i nie czuć ciepła.

Mijał siódmy dzień obozu, kiedy kierowniczka przerwała jej trening (ostatni - jak miało się wkrótce okazać) i zaprowadziła do pokoju, który współdzieliła z siostrą. Tam już na nią i Tottie czekał dziadek; poprosił, żeby się spakowały, bo muszą razem z nim wrócić do Renton. Nie chciał wyjaśnić dokładnie w czym rzecz, ale Aura doskonale wiedziała, że musiało stać się coś złego. Nie sądziła tylko, że aż tak złego. Zawiózł je do swojego domu, gdzie czekała na nie pani psycholog - to głównie ona mówiła, przekazując bliźniaczkom wieści o śmierci ich najbliższych. Ciała Martina i Melanie odnaleziono tego ranka w salonie, oba nosiły ślady postrzału, a broń wciąż spoczywała w ręku mężczyzny. Początkowo pojawiła się hipoteza, że to Carl był winny śmierci rodziców, jednak dość szybko odkryto, że krew w salonie należy nie do dwóch, a trzech osób i było jej na tyle dużo, by podejrzewać, że on również został poważnie ranny lub nie żyje. To wtedy śledztwo zaczęło przybierać postać, która od początku nie podobała się Aurze - uznano, iż to Martin, przytłoczony problemami, które na niego spadły, stracił nad sobą panowanie, zabił syna i żonę, a następnie odebrał sobie życie. Wciąż pozostawało pytanie, co stało się z Carlem, ale jasne było, że jego poszukiwania zamieniły się po prostu w poszukiwania ciała. Te trwały zresztą jeszcze przez dwa lata, potem uznano go za zmarłego, a sprawę Whitbreadów zamknięto.
Po śmierci rodziców, Aura wraz z siostrą początkowo zostały u dziadków, ale problemy zdrowotne babci okazały się na tyle poważne, że nie była w stanie zajmować się wnuczkami. To wtedy poznały ciotkę, mieszkającą na stałe w Seattle - siostrę ich ojca, z którą ten od wielu lat nie utrzymywał kontaktów, ale była jedną krewną, która chciała je do siebie zabrać. Zmiana otoczenia, w tym również szkoły, miała pomóc w przepracowaniu żałoby, ale ciotka, oprócz dachu nad głową, nie dawała im wiele więcej, najbardziej szczędząc ciepła i miłości. Więcej uczuć przelewała na swoje koty.

Właśnie nadeszło kiedyś i nic się nie zgadza.

Aura już w szkole średniej łapała się dorywczych prac, zarobione pieniądze w miarę możliwości odkładając na przyszłość. Porzuciła własną pasję, nigdy nie wystartowała w zawodach - gdzieś w głębi siebie uważała, że gdyby nie wyjechała na ten przeklęty obóz, wszystko byłoby jak dawniej. Przez ostatnie lata to właśnie z akrobatyką wiązała swoje plany, dlatego nie miała pojęcia, co innego mogłaby robić. Kiedyś studia wydawały jej się czymś oczywistym, ale były drogie, zbyt drogie, by i ona, i Tottie mogły sobie na nie pozwolić, a na ciotkę nie miały co liczyć. Dlatego Aura świadomie zrezygnowała z wykształcenia wyższego, zarobione pieniądze dokładając do studiów siostry. Sama swoją ścieżkę odkryła dość przypadkowo. Po skończeniu szkoły wyprowadziła się od ciotki i wynajęła wraz z Tottie coś swojego w Chinatown, a mając tyle wolnego, pracowała na dwa etaty. Wieczorami w knajpie, a w ciągu dnia zatrudniła się jako pomoc fryzjera w niewielkim zakładzie. Z czasem, oprócz zamiatania podłóg i sprzątania po klientach, zaczęła pomagać właścicielce przy prostszych upięciach czy farbowaniu. Szybko się uczyła i przyswajała nowe informacje, aż Carmen zaproponowała, że opłaci jej potrzebne kursy fryzjerskie i zatrudni u siebie w zakładzie już jako fryzjerkę. Ta zmiana poprawiła stan jej finansów na tyle, że dziewczyna mogła zrezygnować z drugiej pracy. Dziury w budżecie łatała wizytami domowymi i czesaniem znajomych na różne okazje. Dwa lata temu Carmen zmarła na raka piersi, a jej zakład został zamknięty, jednak z racji tego, że była bezdzietna i nie miała tutaj żadnej rodziny, bo przeniosła się z Francji do Seattle jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, swój dom w Phinney Ridge przepisała na Aurę. Whitbread, po śmierci Carmen przeniosła się tam wraz z siostrą, znalazła pracę w innym miejscu i czasem tylko pozwala sobie na myśli, że to nie tak miało wyglądać.
my flaws
× Chociaż dochodzenie w sprawie śmierci jej rodziny zostało zamknięte, Aura nie wierzy w ustalenia policji. Uważa, że jej ojciec nigdy nie posunąłby się do zabicia żony i syna, ani odebrania sobie życia. Tym bardziej gdzieś w niej tkwi przekonanie, że Carl wciąż żyje.

× Jedenaście lat temu przestała trenować akrobatykę sportową, ale sport wciąż jest ważnym elementem w jej życiu. W wolnych chwilach biega i ćwiczy na macie, od czasu do czasu można ją również spotkać na basenie lub siłowni.

× Jest dość impulsywną osobą i zdarza jej się działać pod wpływem emocji. Niejednokrotnie potem tego żałuje, ale przyznawanie się do błędów nie jest jej najmocniejszą stroną.

× Uwielbia czerwone warzywa i owoce, natomiast nie przepada za tymi w kolorze zielonym. Nawet paprykę kupuje tylko czerwoną, bo zielona odmiana jej nie smakuje.

× Bywa trochę nadopiekuńcza w stosunku do osób, które wiele dla niej znaczą. Głównie skupia się to na jej siostrze, za którą czuje się odpowiedzialna, pomimo tego, że są w tym samym wieku.

× Sprzątanie ją odpręża, więc zwykle w jej domu jest bardzo czysto, bo Aura potrafi i kilka razy w ciągu tygodnia przecierać kurz z półek (który nawet nie zdąży się ponownie zebrać). Jedynym obowiązkiem domowym, którego nie znosi jest odkurzanie.

× Ma mały problem z zaangażowaniem się w relacje z mężczyznami. Dotychczas była w kilku przelotnych zwiazkach i jednym poważnym, który rozpadł się po dwóch i pół roku.
and more

imię/ nick z edenu

Aura

kontakt

pw | discord

narracja

3 os. czasu przeszłego

zgoda na ingerencję MG

tak

Aura Whitbread

Margarita Masliakova

Mów mi:-
MULTI:-
 



job
straszę ludzi w Seattle

feelings
za pieniądze

and more
ktoś coś?

Dreamy Seattle
100 lat
210 cm
mieszka w Chinatown

2020-07-27, 17:43


akceptacja!
Serdecznie witamy na forum, twoja karta została zaakceptowana. Możesz teraz dodać tematy z relacjami, kalendarz oraz telefon i cieszyć się fabularną rozgrywką, którą musisz rozpocząć w ciągu 3 dni.
Mów mi:Dreamy Seattle
MULTI:-
 
Wyświetl posty z ostatnich:   


Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Wersja do druku
Dodaj temat do ulubionych

Skocz do:  

you're my person
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, marzec - 537 punktów
Dwudziestopięcioletnia panna, która niedawno temu przyjechała do Seattle z miasta Asotin, gdziekolwiek to jest. Zgrabna blondynka o pełnych ustach i pięknym uśmiechu, romantyczka z marzeniami i ambicjami. Pracuje jako stażystka w kancelarii prawniczej, interesuje się modą i kocha jeść fast foody. Może nie jest specjalnie wysportowana, a jej umiejętności za kółkiem pozostawiają wiele do życzenia, ale za to złota z niej rączka i świetnie sobie radzi z narzędziami.
Postać z największą liczbą punktów fabularnych, marzec - 413 punktów
Trzydziestoletnia panna, urodzona i wychowana w Seattle. Studia medyczne ukończyła na uczelni wojskowej, więc panie i panowie miejcie się na baczności, bo strzelec z niej wyborowy. Mimo wzlotów, ale i bolesnych upadków, wyszła na prostą, aby sprawdzać się jako rezydentka chirurgii. Nie jest najlepszą panią domu, ale za to świetnie radzi sobie za kółkiem. Uwielbia sport, trenuje boks i chętnie spędza czas na świeżym powietrzu. Jeżeli nie jesteś na jej czarnej liście, to możesz spać spokojnie.