• uwaga Jesień zawitała na forum! W związku z drobnym odświeżeniem nagłówka oraz kolorów grup, wykonajcie twardy reset: ctrl + f5
  • event! Pojawiła się zapowiedź nowego eventu! Więcej informacji znajdziecie TUTAJ
  • uwaga! Zachęcamy do zapoznania się z nowym OGŁOSZENIEM!
  • 22/09 Mamy już dwa miesiące! <3
  • 22/07 Serdecznie witamy na forum!
  • carol / boom
    emir / diosmio
    rhys / rezz
    elise / inissia
    robert / myre
    pogoda
    Seattle, WA, USA


    Dear Meadow Mountain


    Fremont


    Decide.

    Is this the life you want to live?

    Is this the person you want to love?

    Is this the best you can be?

    Dreamy
    Seattle

    mów miDreamy Seattle
    kontaktPW
    MULTIDreamy Seattle

    2020-07-12, 21:41




    - - -

    Sceneria rozciągająca się za biurem szeryfa, wykorzystana w produkcji Fire Walk With Me. To właśnie na jej tle rozgrywała się rozmowa Sama Stanley'a i Cheta Desmonda.
     
     


    Phinney Ridge


    26

    fryzjerka w good hair salon

    I've learned it's safer to keep my distance

    So far away they can't see the cracks

    Aura
    Whitbread

    mów mi-
    kontaktpw | discord
    MULTI-
    71

    2020-10-16, 22:50


    18.

    Będąc już w okolicach mieszkania kumpla, Aura – korzystając tego, że musiała zatrzymać się na czerwonym świetle – napisała mu, że zaraz będzie. Po raz kolejny podkreśliła też, że nie przyjmuje żadnej odmowy i widzą się za moment. Nic więcej dopisać już nie mogła, ponieważ musiała znów ruszyć.
    Prawdopodobnie nie była osobą, którą chciało się mieć u swojego boku, kiedy coś się psuło, kiedy było kiepsko – była raczej słaba w pocieszanie, z dawaniem rad radziła sobie jeszcze gorzej, a zbyt często plotła trzy po trzy, nie zawsze odpowiednio dobierając słowa, z czego potrafiły wyniknąć poważne nieporozumienia, o czym przekonała się już parę razy. Ale kiedy Sky wspomniał o rozstaniu ze swoją dziewczyną, to było coś, co Aura potrafiła zrozumieć. Przecież sama była w takiej sytuacji – i to niejednokrotnie. Mogłaby więc powiedzieć rozumiem, co czujesz i poniekąd tak by właśnie było. Zdecydowała jednak, że nie będzie aż tak przewidywalna i zamiast wpaść do niego z wszelkimi pocieszaczami, postanowiła zabrać go na wycieczkę. Liczyła, że w ten sposób przynajmniej na kilka godzin będzie mógł skupić myśli na czymś innym, choć tak naprawdę nie wiedziała, w jakim był stanie. Trudno byłoby to wyczuć przez wymienienie kilku wiadomości. A może chodziło o to, że ona także potrzebowała takiego resetu? Kiedy zaparkowała (niekoniecznie tak, jak powinna), wysiadła z samochodu i oparła się o niego, krzyżując ręce na wysokości piersi. Minęła dobra chwila, zanim wreszcie dostrzegła zbliżającego się chłopaka. Uśmiechnęła się szeroko.
    No nie rób takiej skwaszonej miny, Sky – rzuciła na dzień dobry, bo na pierwszy rzut oka nie wyglądał na zachwyconego jej pomysłem. Prawdę mówiąc, być może na jego miejscu, rudowłosa także nie wykazywałaby szczególnego entuzjazmu na myśl o jakichś wycieczkach, ale aktualnie nie zamierzała się tym przejmować. Była uparta i niełatwo zmieniała zdanie, jeśli już sobie coś postanowiła. – Będzie fajnie! Wskakuj i w drogę – zarządziła i oderwała biodra od auta, żeby usiąść z powrotem za kółkiem.
    _____________
     
     


    South Park


    27 y.o

    jeździ na motocrossie

    and If we only die once

    I wanna die with you

    Skylar
    Woffinden

    mów mitwój stary pijany
    kontaktpw
    MULTIbrak

    2020-10-17, 10:30


    Wraz z nadejściem kolejnej wiadomości do Aury, Skylar do reszty zdał sobie sprawę, że nie uda mu się wykręcić od wyjścia ze swojej dziupli, w której miał zamiar pełnoprawnie przeżywać zakończenie swojego związku.
    Wiedział przecież, że co jak co - ale Aura zawsze postawi na swoim. Na tyle już zdążył ją poznać, że była najprawdopodobniej bardziej uparta niż on sam. Dlatego bardzo niechętnie, z wyraźną bolączką krzątał się po swoim mieszkaniu, starając się względnie doprowadzić do ładu. Nie powinno być to dla nikogo zaskoczeniem, że dla Sky'a obecnie jego wygląd zewnętrzny stanowił najmniej istotny element, zwłaszcza że nie ruszał się z domu na krok. Tyle dobrego, że to miała być wycieczka - cokolwiek to znaczyło w przypadku jego przyjaciółki - i również nie musiał tak mocno zadbać o swoją prezencję. Skończyło się zatem na krótkim prysznicu, zmianie porozciąganych i wyraźnie cuchnących już dresów na takie, które miały bliższy kontakt z pralką, a na koniec uczesał się niedbale.
    Koniec końców, włosy i tak skryły się pod zimową czapką w ładnym, ceglastym kolorze. To chyba jeszcze nie była odpowiednia pora na takie odzienie, jednak zgodnie z tym, co powiedział Aurze pierwszego dnia, gdy poznali się w salonie fryzjerskim - jemu zawsze było zimno. To w końcu Australijczyk. Po krótkiej wędrówce na parking, udało mu się wypatrzeć przyjaciółkę. I rzeczywiście, jego mina mówiła wiele. Wyrażała więcej niż tysiąc słów.
    - No dobra, zobaczę co da się zrobić - mruknął, a po jej kolejnych słowach zajął potulnie miejsce na fotelu pasażera. Aura nie zdradziła mu zbyt wielu szczegółów na temat tej wycieczki, więc nie wiedział zbytnio, czego miał się spodziewać po dzisiejszym dniu. Ale cel był słuszny - prędzej czy później zgniłby w samotności.
     
     


    Phinney Ridge


    26

    fryzjerka w good hair salon

    I've learned it's safer to keep my distance

    So far away they can't see the cracks

    Aura
    Whitbread

    mów mi-
    kontaktpw | discord
    MULTI-
    71

    2020-10-18, 00:20


    Nie dało się ukryć, że lubiła postawić na swoim. Szczególnie kiedy wydawało jej się, że racja leży po jej stronie, chociaż nie tylko – zdarzały się też sytuacje, kiedy jej ośli upór wynikał z czystej przekory i niechęci pozwolenia, by to ktoś inny miał ostatnie słowo. Tym razem jednak miała dobre zamiary, była bowiem przekonana, że nie może pozwolić utknąć przyjacielowi w mieszkaniu, gdzie prawdopodobnie by rozpamiętywał swój związek. I jakoś nie przyszło jej do głowy, że może powinna zrobić krok w tył i nie narzucać się nikomu. Trudno jej było o tym wszystkim pamiętać, kiedy chodziło o kogoś bliskiego.
    Wzniosła teatralnie oczy ku górze, jakby prosiła kogokolwiek stamtąd (nie żeby wierzyła, że ktokolwiek tam był) o cierpliwość względem przyjaciela. Czuła, że z jego nastawieniem to może być trudna przeprawa, i to dosłownie!
    Trochę więcej entuzjazmu, Woffinden. Szykuje nam się piękny dzień! – zawołała przesadnie entuzjastycznie, co zresztą również nie miało do końca pokrycia w rzeczywistości, ponieważ niebo było zasnute chmurami od samego. Kiedy jednak sprawdzała pogodę, wszędzie pisało, że mimo zachmurzenia, nie należy spodziewać się tego dnia opadów. Miała nadzieję, że tak będzie. Wyjechała z parkingu, ciesząc się, że o tej godzinie nie ma korków. – Przygotowałam nawet kanapki i herbatę w termosie, jak na prawdziwą szkolną wycieczkę – oznajmiła ze śmiechem, kiwając głową na tylne siedzenie, gdzie faktycznie miała plecak z prowiantem. Nie zamierzała mu jeszcze zdradzać, dokąd się wybierają. I tak musieli wyjechać kawałek za miasto, ale miała nadzieję, że zbyt szybko się nie domyśli. Obrała zatem odpowiedni kierunek, a potem zerknęła na przyjaciela, już z nieco poważniejszą miną. – Jak się trzymasz? – spytała delikatnie, chcąc dać mu przestrzeń, żeby sam zdecydował, czy chce w ogóle o tym mówić. Poznała już go na tyle, aby wiedzieć, że nie jest zbyt wylewny, co zresztą doskonale rozumiała, bo sama też dość niechętnie dzieliła się swoimi uczuciami.
    _____________
     
     


    South Park


    27 y.o

    jeździ na motocrossie

    and If we only die once

    I wanna die with you

    Skylar
    Woffinden

    mów mitwój stary pijany
    kontaktpw
    MULTIbrak

    2020-10-18, 17:35


    Zdaje się, że w tym momencie nawet nieboszczyk miał w sobie więcej entuzjazmu i życiowej energii niż Skylar. Pozostaje tylko życzyć Aurze powodzenia - a także cierpliwości wobec tego trudnego człowieka, jakim niewątpliwie był jej przyjaciel.
    - Może być? - zapytał, chwytając palcami za kąciki swoich ust, żeby podciągnąć je w górę na kształt szerokiego uśmiechu, i wielce zadowolony ze swojej pracy pokazał się przyjaciółce. Prawdę mówiąc, to już od dawna nie znajdował w swoim życiu powodów, które mogłyby wywołać szczery, niewymuszony uśmiech na jego twarzy. Kiedy jedna sprawa zaczynała powoli wychodzić na prostą, z drugiej strony coś musiało się hucznie spierdolić. I tak w kółko. Góra-dół. Trudno od tego nie zwariować, ale na szczęście, Woffinden jeszcze w miarę się trzymał.
    Przez dłuższą chwilę nie mówił nic, wbijając wzrok w szybę samochodu. Właściwie to dobrze, że mógł przynajmniej na trochę wyrwać się z domu. Samotność w czterech ścianach nikogo jeszcze nie postawiła na nogi, a odkąd Sky wyprowadził się od Mikaeli i wrócił do swojego dawnego mieszkania, nie potrafił znaleźć sobie w nim miejsca.
    - Jak gość, który nie wytrzymał nawet jednego dnia w narzeczeństwie - prychnął pod nosem, odwracając wzrok od przemykających obrazów za oknem i spojrzał na Aurę bardzo niepewnie. Opowiadanie na ten temat wiązało się z wieloma trudnościami, a także bólem, z którym chłopak kiepsko sobie radził. Od zawsze wydawało mu się, że jest niesamowitym twardzielem i osobą o niezłomnym charakterze, jednak ostatni czas doświadczył go na tyle, że szybko zmienił zdanie na ten temat.
     
     


    Phinney Ridge


    26

    fryzjerka w good hair salon

    I've learned it's safer to keep my distance

    So far away they can't see the cracks

    Aura
    Whitbread

    mów mi-
    kontaktpw | discord
    MULTI-
    71

    Wczoraj 12:00


    Na tę demonstrację Skylera, Aura pokręciła z niedowierzaniem głową, ale też czającym się gdzieś w kącikach ust rozbawieniem.
    Na razie wystarczy – skwitowała, starając się jednak nie tracić nadziei, że jeszcze uda jej się wykrzesać z przyjaciela trochę więcej radości tego dnia. Albo przynajmniej sprawiać takie wrażenie, bo tak naprawdę nie chodziło o to, żeby za wszelką cenę go rozweselić, zdawała sobie przecież sprawę z tego, że to może być trudne, o ile nie niemożliwe. Nie wybaczyłaby sobie jednak, gdyby chociaż nie podjęła jakichkolwiek prób ułatwienia mu tego czasu, chociażby poprzez wyciągnięcie go na wycieczkę, żeby przynajmniej na trochę mógł skupić się na czymś innym.
    Rozstanie nigdy nie było proste. Czasem mogłoby się wydawać, że jest inaczej, szczególnie w przypadku Aury, bo to ona częściej kończyła swoje dotychczasowe relacje z mężczyznami, ale to nie była prawda. Podjęcie decyzji o odejściu też bolało, a jeszcze bardziej bolało stawienie czoła późniejszym konsekwencjom, kiedy trzeba było jakoś na nowo umościć się w tej rzeczywistości, dotychczas dzielonej na dwie osoby.
    Trochę przyśpieszyła, kiedy wyjechali z miasta, musiała jednak być skupiona na drodze, żeby nie przegapić znaku, który wskazałby jej odpowiednią drogę. Dlatego jedynie mimochodem zerknęła na Sky'a, zaraz przenosząc wzrok na przednią szybę.
    Może jest jeszcze szansa, że uda wam się to jakoś naprawić? Może to tylko chwilowe zawirowania – zasugerowała miękko. Nie wiedziała przecież, czemu się rozstali, ale nie dopytywała, bo to nie było w jej stylu; uznała, że jeśli przyjaciel będzie chciał się z nią podzielić taką informacją to zrobi to, bez zbędnych nacisków z jej strony.
    _____________
     
     
    Wyświetl posty z ostatnich:   


    Odpowiedz do tematu
    Nie możesz pisać nowych tematów
    Nie możesz odpowiadać w tematach
    Nie możesz zmieniać swoich postów
    Nie możesz usuwać swoich postów
    Nie możesz głosować w ankietach
    Nie możesz załączać plików na tym forum
    Możesz ściągać załączniki na tym forum
    Wersja do druku
    Dodaj temat do ulubionych

    Skocz do: